Friday, 5 February 2010

Sherlock Holmes





Cóż, wczoraj obejrzałam ten film czwarty raz i jestem gotowa iść do kina kolejne 3. Jakoś mnie wzięło, chyba wypada odświeżyć sobie serię na papierze. I może obejrzę poprzednie filmy, pomijając ten dziwny serial gdzie Holmes jest psem. Hm.

No ale ogółem to siedzę i rysuję Jude'a i Roberta Downeya Jr w tych rolach z SH. I nie mogę przestać, co gorsza.
Strasznie podoba mi się jak Robert zagrał Holmesa. Bo tak jak, prawda, większość czasu spędziłam na wgapianiu się w Law, tak wydaje mi się, że Robert wykazał się w pewnym sensie lepszymi zdolnościami. Bo jego ruchy były... no, inne niż normalnie w jego filmach. Było w nim widać to roztargnienie jakie zawsze jest przypisywane geniuszom, i to nie tylko poprzez ubranie, ale poprzez te właśnie specyficzne ruchy. Bo Jude w sumie grał jak zawsze- trochę pomarszczył brwi, trochę pounosił głowy, rozkochał mnie jak zawsze swoim pięknym akcentem i głosem z lekką chrypką.
No i się skończyło.
Słuchamy z MM ścieżki dźwiękowej z Holmesa i rysujemy shwatson.

Kocham ferie.

2 comments:

  1. Też kocham ferie.
    No, ćpun jest dobrym aktorem, nawet bardzo dobrym, tyle że niedocenionym. robiłaś ogromne postępy w rysowaniu.

    ReplyDelete
  2. Rany, 4 razy xD

    Fajni, fajni i podobni xD

    ReplyDelete